Ostatnie tygodnie były bardzo stresujące, na przemian chore dzieci i praca. Ciągle w domu, bez spacerów. Teraz mała dalej chora, ja do tyłu ze wszystkim, ale dziadek pomaga jak może i zaczynam widzieć światełko w tunelu:) już w przyszłym tygodniu będę mogła pokazać coś z nowej kolekcji. Nie ma rady, z dziećmi można tylko starać się być zen.
buziaki
A.





Batman forever! A więc oprócz pracy coś tam się dzieje ;) Łucja jak zwykle charming!
ReplyDeleteKostium Olafa:) jemu już za mały i Łucja ostatnio go wynalazła w szafie:)
Deletetak, oprócz pracy dużo się dzieje, dużo smarków, kaszli i takich tam ;D
no i z córką gotujemy razem jak widać, oraz pomagam jej się przebrać jakieś osiem razy dziennie:)))
byle do wiosny!
Piękna jest:)
ReplyDeleteja w domu mam taki sam chaos, nazywam to nonszalancko chaosem:)
gdyby moja sie tak chciala przebierac, chodzi osmarkana i brudna caly dzien, zbiera jej sie a wieczorem ma na bluzce niezlą skorupkę. na twarzy zresztą też!
świetny kolarz.
ja to chyba nazywam, że chciałabym mieć porządek;) ale przy piątym ciasteczku wtartym w podłogę przy pomocy koszulki namoczonej w soczku z butelki....... ;)))
Deleteczęść przebieranek wynika z pomoczenia rajstop (np. soczkiem z butelki;) lub mopem:)))
ja to Cię podziwiam bo ja to moja Zuzkę tak do kuchni nie dopuszczam, a poza tym to córcia przesłodka, pozdrawiam
ReplyDeleteLu ma teraz szał na punkcie siedzenia na blacie, więc zawszę muszę stać blisko i w kółko mówić, żeby uważała:)
Deleteno kocha siedzieć obok i patrzeć jak robię jedzenie :) czasem pomaga:)
U nas doszło do tego, że Tata uszył małej czapkę kucharską, zakłada fartuszek i we wszystko musi wsadzić łapki. Dostaje obieraczkę, nożyk i działa, bo inaczej ja bym nic nie zrobiła. A nad wyraz kocha lać wodę w zlewie czym mnie doprowadza.. :)
DeleteLook really great, love the first pic, thanks for sharing!
ReplyDeletecudowny pomysł piękne laleczki i super ciuszki:D
ReplyDeleteGratulacje! Widziałam właśnie w DD TVN materiał o Tobie. Rewelacja :D
ReplyDeleteGodzenie kreatywnego biznesu z malymi dziecmi, to wielkie wyzwanie! Trzymam kciuki i zycze zrowka! Ja pod reka nie mam nawet dziadka co by chcial na chwile pomoc ;-/
ReplyDelete